Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2021

W starym (polskim) kinie (11) - „Bez znieczulenia”

Obraz
  Dla tych, którzy w tymże cyklu czytali moje poprzednie zachęty (bo w sumie nie były to jednak recenzje), a którzy być może oczekiwali następnych, krótkie wyjaśnienie przydługawego milczenia: w tej istnej dżungli ważnych wydarzeń jakie serwuje nam pandemiczny świat, pisanie o filmach straciło dla mnie na chwilę swój sens. W końcu przestaliśmy chodzić do kina, do teatru, na koncerty, ustały kawiarniane dyskusje, a najistotniejszym dylematem stało się szczepienie bądź nieszczepienie. Tak mi się przynajmniej wtedy wydawało, a dzisiaj kiedy świat wygląda nieco normalniej (choć pewnie normalnym już nigdy nie będzie) wracam do przerwanych wspomnień o trochę już zapomnianym polskim kinie. Przypominam, chodzi o filmy robione w Polsce PRL-owskiej, a więc w latach 50, 60, 70 i 80-tych ubiegłego wieku. O tych filmach, choć kręcono je mówiąc oględnie w nieciekawych czasach, trzeba pamiętać, bo po prostu były dobre, nie mówiąc już o tym, że nam widzom sączyły nadzieję, że być może nie wszyst...