Ołowiane dzieci Netflix co i rusz raczy nas serialami w których tłem jest Polska i choć adresatem nie jest bynajmniej tylko polski widz, w klasyfikacji popularności, dla przykładu w Kanadzie, seriale te mają wysokie wskaźniki oglądalności. Przypomnę, że nie tak dawno śmialiśmy się z historycznej satyry „1670”, nieco później przybliżono nam tragedię promu Heweliusz, a ostatnio pojawiły się „Ołowiane dzieci” (Lead Children), o którym to serialu chciałbym teraz parę słów napisać. Tak się składa, że żyjąc w Polsce mieszkałem w pobliżu Śląska, a tak w ogóle miałem tam także rodzinne powiązania więc był to region bliski memu sercu. Nie zapomnę zwłaszcza jednego komentarza odnoszącego się do tamtejszego klimatu: „Śląsk to takie miejsce, gdzie widać powietrze”. Oczywiście była to metafora bo choć tego powietrza w rzeczy samej nie było widać, to niewątpliwie czuło się jego zapach, nie mówiąc już o tym, że spadający śnieg miał tam rzadko białą barwę. Nikt wtedy nie zawracał sobie gło...