Niezwykła historia niezwykłego duetu

Dzisiaj kieruję Państwa uwagę w stronę o istnieniu której niewiele się wie i która niewątpliwie z każdym rokiem coraz bardziej zapada w niepamięć. To niezwykły splot ścieżek życiowych dwóch wspaniałych kobiet: reżyserki Barbary Sass-Zdort i aktorki Doroty Stalińskiej. Tej pierwszej nigdy nie spotkałem, choć zachwyciły mnie jej filmy. Z tą drugą miałem przyjemność rozmawiać wiele lat temu, między innymi także o jej karierze i współpracy z Barbarą Sass. Rozmowę tę zarejestrowałem na taśmie i powiem szczerze, iż miałem ogromną pokusę by ją tutaj odtworzyć. Niestety jakość nagrania uniemożliwiła ten zamiar. W zamian, proponuję ten tekst i parę linków dla tych, którzy podobnie jak ja zechcą oglądnąć kilka filmów będących efektem współpracy tego osobliwego duetu.

Historia kina zna mnóstwo przypadków gdy reżyser robi film pod aktora, pisze scenariusz bądź go adaptuje z myślą o konkretnym aktorze lub aktorce. Robiły to największe sławy światowego kina, jak chociażby Martin Scorsese jakże często angażujący Roberta DeNiro czy Alfred Hitchcock dla którego prawdziwym medium aktorskim był James Stewart. Również w naszym rodzimym kinie nie zabrakłoby podobnych przykładów o czym świadczyłaby współpraca Andrzeja Wajdy z Danielem Olbrychskim czy Krzysztofa Zanussiego ze Zbigniewem Zapasiewiczem. 

Nikt wszakże nie przebije w tym względzie tego co uczyniła nieżyjąca już Barbara Sass-Zdort: jest autorką serii filmów w których główne role zagrała Dorota Stalińska. Gorąco polecam te filmy gdyż każdy z nich jest bardzo interesujący do czego w ogromnej mierze przyczyniła się aktorka. Niezwykłe były zwłaszcza jej fizyczne metamorfozy nie mające równych w polskim kinie. Barbara Sass idealnie trafiła z obsadą pomimo tego, że jej pierwsze trzy filmy ze Stalińską były pierwszymi w jej karierze, którą nawiasem mówiąc zaczęła dość późno, bo w wieku 44 lat. W polskim kinie aż do lat 90-tych ubiegłego wieku nie mieliśmy zbyt wielu kobiet kręcących filmy. Wszystko zaczęło się kiedyś od Wandy Jakubowskiej („Ostatni etap”, „Król Maciuś Pierwszy”), potem była Ewa Petelska (tworząca także wspólnie z mężem Czesławem), dalej Maria Kaniewska („Awantura o Basię”, „Szatan z siódmej klasy”) i początki Agnieszki Holland.

W czym tkwi oryginalność twórczości Barbary Sass? Po pierwsze w wyborze jej głównej aktorki, a po wtóre w niebywale trafnym oddaniu realiów toczącej się akcji. Dorota Stalińska we wspomnianej ze mną rozmowie wyznała jak wiele kosztowało ją wejście w środowisko niekoniecznie sympatycznych ludzi, kiedy w jednym z jej filmów („Krzyk”) trzeba było zaglądnąć do prawdziwych melin, tudzież przebywać w towarzystwie prawdziwych „meneli” (reżyserka nie stroniła od zatrudniania tzw. naturszczyków, czyli nieprofesjonalnych aktorów).

Z filmografii Barbary Sass wybrałem jej trzy pierwsze obrazy z Dorotą Stalińską w roli głównej i do nich właśnie odnoszą się moje linki: „Bez miłości” (1980), „Debiutantka” (1981) i „Krzyk” (1982).

Dodam tylko, że Dorota zagrała także, choć nie w pierwszym planie, w jej dwóch innych filmach: „Dziewczęta z Nowolipek”, „Historia niemoralna”.

Debiutantka - https://www.youtube.com/watch?v=Bbj7CSTPfd4


Bez miłości -
https://www.youtube.com/watch?v=64k6iF1J1QQ

Krzyk - https://35mm.online/vod/fabula/krzyk



Ten ostatni film niestety nie jest dostępny w you tube, natomiast gorąco polecam utworzenie konta na platformie 35mm.online (darmowo) gdzie można znaleźć (i oglądać) mnóstwo interesujących polskich filmów.

Komentarze

  1. Kolejny świetny artykuł i historia dobrych filmów. Bedę wracać do nich !👍

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga